|
Zaintrygowany egzotyczną nazwą i nieszablonową kampanią reklamową postanowiłem dokładniej sprawdzić co też kryje się za tajmniczym "Molala". Interesująca i oryginalna strona internetowa sprawiła, że miałem ochotę na więcej. Wybrałem się więc na ulicą Chłodną, gdzie w nowym apartamentowcu na rogu Wroniej mieści się ww. lokal.
Przy wejściu zaskakuje ciepła atmosfera, - nie jest to typowa restauracja - to raczej lounge. Ciekawa drewniana konstrukcja i rozproszone, pomarańczowe światło zaprowadziły mnie do wygodnej loży w rogu lokalu. Muszę przyznać, że ciekawy układ wnętrza sprawia, że byłem ciągle zaskakiwany malutkimi szczegółami. Wygodne, przyjemne w dotyku kanapy, wysokiej jakości wykończenie - ktoś sobie całość dokładnie przemyślał. Snującą się leniwie muzyka stanowi doskonałe tło do studiowania bogatego menu.
Karta dań opierając się na kuchni japońskiej z naciskiem na sushi oferuje pełen wachlarz smaków całego świata. Ja zacząłem od zupy Pau. Serwowana przez wyjątkowo przyjazną kelnerkę potrawa to clash smaków kwaśnego i pikanterii ozdobiona polędwicą wołową i doprawiona wedle uznania marynowanym czosnkiem wywołała duży uśmiech na mej twarzy, moja partnerka w tym czasie rozpływała się nad smakiem creative maki ozdobionego czerwonym kawiorem. Danie główne to w moim przypadku lekko wysmażony argentyński stek. Bliska ideału pokaźna porcja wołowiny wysokiej jakości jeszcze bardziej rozszerzyła mój uśmiech. Kaczka w wiśniach wybrana przez moją towarzyszkę była chrupiąca z wierzchu i delikatna w środku, zaskakując przy tym fantastycznym układem kolorów na talerzu. Całość dopełniłliśmy australijskim Shirazem. Szczytem rozpusty byl deser, czyli podawany na ciepło Brownie i przepyszny kawowy torcik bezowy, a towarzyszyło im Espresso o wyraźnym, acz delikatnym smaku świeżo mielonej kawy.
To wyjątkowe miejsce na mapie Warszawy, przyjazne i zaskakujące, a czas płynie tu znacznie wolniej. Mimo towarzystwa młodych ludzi z laptopami surfujących po darmowym szerokopasmowym internecie, "Molala" po prostu wyłącza Cie z biegu dnia. Na tak dlugo jak tego pragniesz i na tyle na ile pozwoli Ci czas. Lokalizacja przy głównym szlaku komunikacyjnym Al.Solidarności - Żelazna ma potężny atut. Ciężko tutaj o przypadkowych ludzi, którzy prosto z ulicy wpadają w dzikim amoku zjedzenia wszystkiego jak najtaniej, najszybciej, bez najmniejszej celebracji klimatu.
Embe
|
Komentarze